Szukaj

Kategorie

Archiwa

Zakładki

Dżinsy Lee Cooper w areszcie. Spalić czy rozdać?

Podrabianą markową odzież o wartości blisko 900 tysięcy złotych ujawnili pomorscy celnicy. Do Gdyni towar przypłynął z Chin i zgodnie z deklaracją miał trafić do jednego z państw Europy Wschodniej.

W kontenerze, którego rewizja zakończyła się w środę, funkcjonariusze Granicznego Referatu Zwalczania Przestępczości Celnej w Gdyni znaleźli 456 kartonów zawierających ponad 6800 sztuk odzieży ze znakami „Lee Cooper”. Były to kurtki, płaszcze, swetry, spodnie i koszulki o łącznej wartości 879 460 zł. Odzież została zatrzymana, a informacja o tym fakcie trafiła do kancelarii prawnej reprezentującej właściciela praw do znaku towarowego. To druga co do wielkości taka sprawa w tym roku. W sumie od stycznia pomorscy celnicy ujawnili ponad 98 tysięcy sztuk podrabianych towarów o wartości ponad 463 milionów złotych.

Do gdyńskiej Izby Celnej w ciągu miesiąca zwraca się po kilka instytucji z prośbą o przekazanie darów. Celnicy muszą jednak odmawiać, mimo, że w ich magazynach zalega m.in. kilkanaście tysięcy spodni, dresów i kurtek oraz kilkanaście tysięcy par butów – podróbek takich firm jak Nike, Adidas i Versace.

Kolejne partie nielegalnego towaru są niszczone co kilku miesięcy – po rozdrobnieniu i wymieszaniu z substancją ropopochodną pali się wszystko w piecu pod kontrolą celników i policji. Za niszczenie izba płaci ze swojego budżetu, a wykonawca jest wybierany w przetargu. Zwykle zgłasza się kilka zainteresowanych przedsiębiorstw zajmujących się utylizacją, wybierany jest najtańszy. Niszczenie kosztuje sporo – za kilka tysięcy sztuk spodni trzeba będzie zapłacić kilka tysięcy złotych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>